Tego poranka słońce przywitało nas całą swoją mocą i jak lipcowe, górskie słońce jest gorące, tak mam wrażenie,  że uczucie pomiędzy Justyną i Radkiem jest równie intensywne.

Według prognozy pogody to miał być wymarzony dzień na wycieczkę po górach. Wyruszyliśmy o godzinie 12.00 na Bukowe Berdo, gdzie po dotarciu na miejsce, w przyjemnej atmosferze mieliśmy oczekiwać na zachód słońca. Jednakże Bieszczady są w równym stopniu urokliwe jak i „humorzasto-pogodowo” złośliwe. Do ślubnej scenerii postanowiły dodać trochę pikanterii, zamieniając połoniny w chłostające wiatrem wichrowe wzgórza.

Zapraszam na moje ulubione kadry z tego wydarzenia 🙂

P.S. Drogie Panie, przepiękna suknia Panny Młodej jest firmy „MADONNA” z kolekcji Rara Avis 🙂

[nectar_btn size="jumbo" button_style="regular" button_color_2="Accent-Color" icon_family="none" text="Zobacz inne historie" url="https://kingakurek.pl/blog/"]